Frankowicze – jak sobie radzą w 2021 roku?

Frankowicze, jak pokazał 2021 rok, wolą procesy sądowe niż ugody z bankami. Obecnie przegranych przez banki procesów jest więcej od podpisanych umów. Co czeka frankowiczów w drugiej połowie 2021 roku?

Uchwała sądu w sprawie frankowiczów

Wedle danych Biura Informacji Kredytowej pod koniec kwietnia frankowicze spłacali około 420 tysięcy hipotecznych kredytów walutowych o wartości 96,63 mld zł. Na początku maja Izba Cywilna Sądu Najwyższego miała ogłosić decyzję dotyczącą roszczeń związanych z kredytami walutowymi. Rzecznik SN, Aleksander Stępkowski, poinformował jednak, że została ona odroczona. Sędziowie chcieli zasięgnąć opinii m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Rzecznika Praw Dziecka. Na obecną chwilę Sąd Najwyższy podtrzymuje swoje wcześniejsze przekonanie, wedle którego wzajemne żądania między bankami a klientami są nieważne w przypadkach uznania umowy kredytowej.

Frankowicze walczą w sądach

Frankowicze regularnie walczą w sądach o swoje prawa. Obecnie toczy się już ponad 36 tys. procesów związanych z kredytami walutowymi. Większość z nich została wniesiona przeciwko ośmiu giełdowym bankom – m.in. mBankowi, PKO BP, Bankowi Millennium, Santanderowi, Bankowi Pekao, BNP Paribas, Getin Noble Bankowi oraz ING BSK. Szacowana wartość roszczeń kredytobiorców sięga 8,2 mld zł. Najwięcej pozwów skierowano przeciwko mBankowi (8980 spraw), PKO BP (6950) oraz Bankowi Millennium (6800).

Sprawy sądowe dotyczą ponad 10% wszystkich spłacanych kredytów frankowych. W I kwartale 2021 roku frankowicze skierowali do sądu blisko 11,5 tysięcy wniosków. W samym kwietniu zgłoszono około 3 tysięcy nowych spraw. Zdaniem Tadeusza Białka, wiceprezesa Związku Banków Polskich, obecna fala pozwów powinna w najbliższym czasie zwolnić. Według Białka „[ostatnie] orzeczenia [sądu] podziałały na skarżących jak kubeł zimnej wody”.

Sąd orzekł, że frankowicze nie muszą oddawać więcej niż pożyczyli

Za sprawą decyzji białostockiego sądu, frankowicze nie muszą oddawać ING BSK więcej niż pożyczyli. Sąd oddalił wniosek banku, który dopominał się od frankowiczów opłaty za korzystanie z kapitału. Rozpatrywany przez sąd w Białymstoku proces dotyczył zaciągniętego w 2008 roku kredytu we frankach. Kwota zobowiązania dotyczyła ówcześnie 125 tysięcy zł. Sprawa początkowo została unieważniona w 2018 roku. Mimo to bank i tak zażądał zwrotu pożyczonej kwoty oraz dodatkowej opłaty w wysokości 48 tysięcy zł tytułem należności za korzystanie z kapitału. Mimo że w 2019 roku sąd oddalił roszczenia banku, ING odwołało się od wyroku. Białostocki sąd ponownie odrzucił pozew argumentując to faktem, że w polskim prawie nie istnieją przepisy uzasadniające roszczenia banku.

Zobacz również: https://arcana.com.pl/paszport-covidowy-od-kiedy-w-polsce/

Dodaj komentarz